Być może już w sobotnim meczu w Bełchatowie Lecha poprowadzi były selekcjoner Paweł Janas. Zarząd poznańskiego klubu długo popierał Franciszka Smudę. Kredyt zaufania jednak już się wyczerpał. Dziś do Poznania przyjeżdża Jacek Rutkowski, który ma podjąć ostateczną decyzję.
Być może Paweł Janas, który regularnie ogląda mecze Kolejorza już wcześniej przejąłby pałeczkę po Franzu, ale władze Lecha miały spore wątpliwości, czy były selekcjoner zostanie zaakceptowany przez kibiców. Po derbowym meczu z Groclinem, już po raz drugi w tym sezonie, Smudę żegnały przeciągłe gwizdy. Sympatycy Kolejorza stracili nadzieję, że jest on w stanie wydobyć poznański zespół z zapaści.
Kolejorz już w niczym nie przypomina nawet drużyny z rundy jesiennej. Większość zawodników jest bez formy, nie widać koncepcji wyjścia z kryzysu, w grze króluje przypadek i w efekcie jesteśmy świadkami beznadziejnych widowisk, w których składne, przemyślane akcje można policzyć na palcach jednej ręki.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl
Autor artykułu: Maciej Lehmann